Agent powstał na szkoleniu, na oczach zespołu.
GYMMANAGER nie dostał gotowego pudełka. Agenta na Discordzie zbudowaliśmy razem podczas szkolenia i wdrożyliśmy go na żywo, przy zespole - łącznie z diagnozą pierwszego problemu, który wyszedł po uruchomieniu. Ze szkolenia wyszli z działającym agentem, a nie z notatkami.
Zespół marketingu chciał pracować z AI codziennie.
GYMMANAGER to polski producent oprogramowania dla klubów fitness. Zespół marketingu korzystał z AI w przeglądarce, ale każdy na własną rękę: osobne rozmowy, osobne ustalenia, wiedza rozproszona po prywatnych czatach. Chcieli czegoś, co jest wspólne dla całego zespołu i dostępne tam, gdzie już rozmawiają.
Agenta budowaliśmy na miejscu, przy zespole.
Zamiast pokazywać teorię, budowaliśmy agenta na miejscu. Zespół widział każdy krok: z czego agent się składa, gdzie sięga po uprawnienia i co się dzieje, gdy coś nie zadziała za pierwszym razem. Wdrożenie było częścią szkolenia, bez osobnego etapu po nim.
Odpowiada na Discordzie, niezależnie od czyjegokolwiek laptopa.
Agent siedzi na serwerze firmy i nasłuchuje na kanałach zespołu. Pytanie na Discordzie to jedyne, co trzeba zrobić - odpowiedź wraca w tym samym wątku, widoczna dla wszystkich, którzy mają dostęp do kanału.
Nie tylko agent - także umiejętność budowania kolejnych.
Najważniejszy efekt tego szkolenia nie jest widoczny na Discordzie. Zespół przeszedł całą drogę razem ze mną: od pierwszego zadania dla agenta, przez jego budowę, po uruchomienie na serwerze i naprawę tego, co nie zadziałało. Kolejnego agenta mogą postawić bez zaczynania od telefonu do mnie.
Na szkoleniu z AI z Kamilem w jeden dzień uruchomiliśmy cztery agenty pod nasze realne zadania w firmie. Miesiąc później cały zespół korzysta z agentów codziennie. Największa zmiana: nowego agenta do kolejnego zadania potrafimy zbudować samodzielnie.